files/program/sluzba/sluzba3.jpg

Rok Służby w ZHP

Służba – jeden z fundamentów harcerstwa. Każdy na pewno w naszej organizacji o niej słyszał, wielu widziało jej wielkie przejawy na przestrzeni lat, m.in. odbudowę Fromborka, budowę Centrum Zdrowia Dziecka czy dróg w Bieszczadach, ale i bardziej współcześnie – pomoc w czasie pożarów i powodzi, czyszczenie przepustów na szlakach Tatrzańskiego Parku Narodowego, zajęcia w domach pomocy społecznej czy sprzątanie lasu… Ale też mamy świadomość, że są harcerki i harcerze, którzy nie mieli okazji jej pełnić, bo ich praca skierowana jest tylko „do wewnątrz” – chcą miło spędzać czas, dobrze się bawić… A przecież na pewno wszyscy zgadzamy się, że służba - działanie skierowane ku innym, na rzecz drugiego człowieka, grupy ludzi, środowiska - jest niezwykle pożądana w drużynie. Choć wszyscy też pewnie wiemy, że czasem trudno jest wymyślić coś sensownego, coś, co nie będzie wypełnianiem obowiązków innych, zastępowaniem ich w tym, co powinni wykonać sami w swojej pracy, coś, co pomoże drużynie rozwinąć się a jednocześnie przyniesie satysfakcję wszystkim – i tym, którzy służbę pełnią i tym, na rzecz których jest pełniona.

Służba - magiczne słowo. Powinna ona wynikać z odpowiedzialności za indywidualny rozwój nasz i naszych podopiecznych, ale również z osobistego stosunku do społeczeństwa, poczucia odpowiedzialności za lokalną społeczność czy naszą ojczyznę, ale też z szacunku do innych i świata przyrody.

Jak więc podejść do służby w roku stulecia? Aby odpowiedzieć na to pytanie, zastanówmy się najpierw, jakim ma być człowiek, którego kształtuje dzisiejsze harcerstwo.

Powinien być świadomym obywatelem, czyli aktywnym uczestnikiem społeczności, do której należy. Umieć pracować w zespole, podejmować wyzwania, inicjować działania, realizować cele, wykazywać się chęcią działania. Znać swoje prawa i obowiązki wobec kraju i świadomie z nich korzystać, szanując demokrację, w tym demokratycznie wybrane władze.

Powinien być człowiekiem odpowiedzialnym – za siebie, za rzetelne wykonywanie obowiązków, za własne decyzje, które powinien podejmować w sposób świadomy. Ma brać odpowiedzialność za każde dane słowo. W sposób odpowiedzialny podchodzić do życia i współtworzyć wspólnoty.

Powinien być aktywnym członkiem wspólnot – lokalnej, rodzinnej, uczelnianej, szkolnej, zawodowej itp. Umiejętnie godzić i równoważyć obowiązki wynikające z pełnienia różnych ról społecznych. Nie zaniedbywać żadnej dziedziny życia. Ustalać właściwe priorytety ze świadomością swoich możliwości i powinien przekładać je na pełnienie różnych ról. Wcielać w czyn idee służby.

Powinien być człowiekiem uczącym się, czyli gotowym na zmiany – stale poszukiwać rozwiązań i zadań, uczyć się (nie tylko na błędach), być ciekawym świata, poszukiwać i selekcjonować informacje, odnajdywać siebie w procesie zmian oraz chętnie zdobywać wiedzę, wykształcenie i doświadczenia. Pracować nad sobą całe życie – planować swój rozwój, starać się być choć trochę wszechstronnym, mieć pasję, odważnie podejmować wyzwania i konsekwentnie realizować cele (nie znaczy na ślepo). Chcieć wiedzieć więcej, niż wie i umieć więcej, niż umie.

Powinien być dzielny i zaradny, potrafić radzić sobie w każdej sytuacji, być kreatywny, umieć znaleźć pomoc w sytuacji trudnej, dobrze gospodarować czasem, pieniędzmi, sprzętem. Być przedsiębiorczym, chcieć pozostawić świat lepszym, niż go zastał.

Nasze podejście do służby w roku stulecia powinno więc stać się okazją do pełniejszego oddziaływania wychowawczego w drużynie i pokazać naszym harcerzom, jaki ogrom możliwości i satysfakcji niesie za sobą pełnienie służby.  Jednak aby wszystkie te tryby zadziałały a nasze działanie miało sens, należy zacząć od analizy! I to nie tylko otoczenia, ale przede wszystkim waszych możliwości. W tej części naszego działania niezbędna jest interakcja ze społeczeństwem lokalnym (władze, mieszkańcy) w celu poznania oczekiwań. Często sami nie bardzo wiemy, co może być najbardziej potrzebne w naszym środowisku a jednocześnie takie, czemu spokojnie może sprostać nasza drużyna. To jest też początek „promocji” waszego działania – czyli znalezienia sojuszników, współorganizatorów służby. Po co nam ci sojusznicy w służbie? Często jest tak, że aby coś zorganizować, niezbędne jest uzyskanie zgody i …pieniądze (nawet jeśli mają one być tylko na benzynę do samochodu, którym trzeba będzie coś przewieźć). A co dalej… po wyborze działania należy je wspólnie zrealizować. Każdy harcerz powinien znaleźć jakieś zadanie dla siebie – nawet jeśli byłoby to tylko noszenie szpilek w celu przywieszenia plakatów o zbiórce ubrań dla dzieci z biednych rodzin czy makulatury, w przypadku sprzedaży której z pozyskanych pieniędzy kupimy książki i gry do świetlic środowiskowych czy sadzonki do zasadzenia klombu na „smutnym podwórku”.

A co jeśli „sami” nie jesteście w stanie zrobić nic dla środowiska… brakuje pomysłów czy też po analizie działania drużyny uznacie, że to jeszcze nie ten moment? Włączcie się w działania fundacji lub stowarzyszenia, które działa na rzecz innych, np. PCK czy PAH. Jednak pamiętajcie, że nawet w takim przypadku należy doprowadzić je do końca – wiedzieć, do kogo trafiła wasza pomoc. Ważne by działanie, w które się włączycie, wam przyniosło satysfakcję i było dla was rozwijające, poszerzające wasze umiejętności, a innym faktycznie potrzebne.




files/program/sluzba/emilka.jpg hm. Emilia Kulczyk-Prus
członkini GK ZHP ds. programu

***
Artykuł ukazał się w numerze 3/2010 miesięcznika "Czuwaj"